Facebook Fashiolista Google + Instagram Instagram

.

.
.

KEEP GOING

Friday, 12 June 2015

'If you're going through hell, keep going…'

Summer days have come, dreams have come true. I'm so happy waking up to the sun hurting my eyes, such a positive soothing pain. Actually, it makes me jump out of my bed. I don't want to lose a single minute of it. With the first day of June my allergy becomes much stronger which makes my life problematic. I simply look and feel as if I were ill every single day. Running nose, itchy red vampirish eyes, sneezing and feeling weak. I spent my days being constantly on high, consuming lots of drugs to help me survive. It influences my life too much, making me sleepy and unispired. A short silence on the blog was due to my temporary powerlessness.  I'm fighting hard, though. Every morning having a good cup of coffee on the balcony, smiling and smelling the peonies.  Against all odds. You know what they say: if you're going through hell, don't stop, just keep going.   I'm leaving you with my favourite casual look: ripped skinny jeans and lace-up flats with simple black top and military parka. I'm hitting some waterbikes tomorrow. It's going to be a lovely Saturday out! Have a good weekend!

Nadeszły letnie dni, w końcu spełniły się długo wyczekiwane marzenia. Jest ciepło i pięknie. Tak bardzo cieszę się, że znowu budzi mnie słońce rażące w oczy. To pozytywne uczucie sprawia, że chce  się wyskoczyć z łóżka i zacząć dzień by nic nas nie ominęło. Z pierwszym dniem czerwca moja alergia niestety znacząco się nasila, co bardzo utrudnia moje życie.  Każdego dnia czuję się i wyglądam jakbym była porządnie przeziębiona. Katar jakiego nie da się porównać z tym zwykłym przeziębieniowym, swędzące czerwone oczy niczym u wampira, kichanie i ogólne poczucie słabości. Kilka razy dziennie szprycuję się lekarstwami i tak spędzam letnie dni, czasem czując się jak na haju.  Ten przejściowy, na szczęście, stan odbija się na mojej codzienności, jestem ciągle zmęczona i pozbawiona mojej naturalnej kreatywności. Ta chwilowa cisza na blogu była spowodowana ową bezsilnością. Nie poddaję się jednak i walczę. Każdego ranka z uśmiechem wypijam ulubiona kawę, najlepiej na balkonie, z radością podziwiam i wącham piwonie.  Pomimo wszystkich latających w powietrzu przeciwności. Jak to się mówi, gdy przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się, cały czas idź. Zostawiam Was ze zdjęciami, codzienna stylizacja, porwane jeansy, wiązane buty, czarny top i parka.  Jutro ruszam na rowery wodne, dzień ma być piękny i zamierzam spędzić GO aktywnie z moim Stadem. Udanego weekendu!

I'm wearing: MANGO jeans, top, bag | PARFOIS flats |  H&M jacket | MICHAEL KORS watch

photography The Cat

13 comments:

  1. bardzo mi się podoba to połączenie parki z lekkimi bucikami!

    udanej soboty, zatem :)

    ściskam!

    ReplyDelete
  2. nice casual look! love that shoes!

    www.bstylevoyage.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. cudo, ale jak patrzę na 30stopni za oknem to robi mi się na serio gorąco! :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. niestety u mnie takie temperatury póki co się nie zdarzają… :)

      Delete
  4. Mimo alergii pięknie wyglądasz :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za słowa otuchy! :)

      Delete
  5. Piękna jak zawsze!:))

    ReplyDelete
  6. Kochana mogłabyś podać numer ref. spodni? Są idealne! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie mogę podać nr bo wycięłam metki, jak strona z nowościami na Mango zacznie działać to podeślę link. Są z najnowszej kolekcji :) Pozdrawiam

      Delete
  7. Oj tak, ładna pogoda za oknem zdecydowanie motywuje do działania! Świetnie wyglądasz i dziękuję za wypełnienie ankiety :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Delete

Dziękuję za wszystkie komentarze!

Thank you for all of your lovely comments!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Back To Top