Facebook Instagram Instagram

.

.
.

PERFECT CLOSET

Tuesday, 30 September 2014


I believe in simple things. I believe in moderation. I try to live by these rules in my everyday life. It isn't always easy cause very often our stupid human nature fails. We pay to much attention to things, often thinking that having stuff is what counts. It to be, not to have that makes us who we are. Having more and more, the urge itself can be destructive. The moment you realise that, you feel free. The book I mentioned some posts ago, about the Art of Minimalism, helped me a lot in the process of change. Now that I'm about to change my apartment I see how important it is to live with less. The objects we possess take our energy, we are sort of responsible for them, we are supposed to take care of them.  I started a couple of weeks ago, getting rid of unwanted possessions that took too much space from my life and mind. I gave lots of clothes to charity, threw away stuff I really wasn't aware of having. Now I feel just light. Happier. I know there is a lot of work ahead of me but I know more of who I am and what I need. It's not about having, it's all about being, living and collecting your memories. In the photos you see some of my favourite new autumn pieces. Today I want to share with you some of my closet organising & creating tips.

1. Make some space.  Open your wardrobe, look at all the items hanging on carefully. Ask yourself one fundamental question: if I were shopping now, would I buy it? The answer is NO? Away it goes!  There is one more question that can help you when in doubt: when was the last time you put it on? It it's more than 6 months I see no point in keeping it in. There is nothing like when I loose weight, when I put on weight, maybe there will be some special occasion when I need it. No. Today is the special day, special unique occasion to live your life and wear clothes you love. 

2. Unwanted stuff. Once, you decided what stays in your closet you have to deal with unwanted clothes. There are many options: online sale, charity, friends, siblings or if you don't have time or simple don't care put the cardboard box with clean clothes next to a rubbish bin. I always ask my sister and mum for help first, they choose what they like. Recently, I've given some of my items to single mother institution. The things I thought were not in very good shape found a warm place at the bottom of my dustbin. 

3. Organise your wardrobe. I don't believe in creating any colour categories because you simply can't see all the things you have. You have to choose what works better for you. I prefer clothes categories.
I keep sweaters with sweaters, dresses with dresses, blouses with blouses and so on. I have a separate shelf for trousers, basic tops, bags, shoes and accessories. I'm dreaming of having a walk-in closet. Ohh, but this one has to wait a moment or two. Ugh. Summing up, your closet should be well-organised so you know what you have and what you can wear. Separate clothes categories, fresh and clean. I also love keeping underwear in small boxes from Ikea. I do believe in order. 

4. Basics. A very important investment when it comes to a decent closet is the basics. I just can't imagine my fashion life without basic tops, sweaters, jumpers etc. I think that simple thing are the best. That's why every season I try to buy new basic items of clothing. I mean good quality cotton tops, sweaters etc. I always go for white, black and grey items. They are just a perfect match for all the things I have in my wardrobe.

5. Details. Yes, the devil is in the details. That's why I think that we should make our basic simple wardrobe complete by means of cool accessories and statement pieces. It's better to have two pairs of good quality jeans than having ten that lose shape after 15 minutes of wearing them. It's better to have one beautiful leather bag that goes with everything. One amazing leather jacket and one gold ring or bracelet than anything else in the world. It's all about quality, not quantity. Well, just think if you have one cool watch it saves time cause you don't have to think which one would be best for today. It's also all about classy pieces!

6. Colours. I think that this section is more of a personal one, connected to one's character. I don't like too many colours in my clothes. I mean I can wear a pink dress on a summer day but it happens rarely. I feel comfortable wearing restrained hues. These are my colours. If you've got this kind of personality where having a fuchsia blazer, green pants and a yellow scarf  all in one outfit is a must, do it. Be happy with your sense of style. 

7. Money. You don't have to be a millionaire to have a perfect closet. Many people think that it's all about the money. Mistake! It's not like you need thousands dollars to change your wardrobe or style. Do it step by step, be conscious and consistent in your actions. Buy less and choose well. You really don't need a Celine bag to be trendy. You don't need a MK watch to have style. Sometimes all you need is a pair of well-cut blue jeans and a white t-shirt. You can find amazing clothes in second hands. The rule is to be clean and neat. 

8. All year round. Point 8 will be  about the general rules that can be applied while creating your closet all year round. We all need some rules to follow. Rules make things easier. It will be presented in the next post in this category. 


Wierzę w proste rzeczy, Wierzę w to, że zachowanie umiaru we wszystkim co robimy jest ogromną wartością. Staram się żyć według tych zasad na co dzień. Nie zawsze jest łatwo, taka już jest nasz ludzka natura, często płata nam figle. Zbyt wiele uwagi poświęcamy rzeczom, myśląc, że to co posiadamy określa to kim jesteśmy. Nic bardziej mylnego. Być, nie mieć stanowi o naszej wartości. Chęć ciągłego posiadania więcej i więcej może być bardzo niszcząca i zgubna. W momencie gdy sobie to uświadomimy, stajemy się w pewnym sensie wolni. Książka, o której wspominałam na blogu kilka postów temu, Sztuka Minimalizmu, bardzo pomogła mi w procesie pewnej życiowej przemiany.  W tej chwili jestem w trakcie zmiany miejsca zamieszkania i dostrzegam jak nigdy dotąd jak ważne jest życie według reguły ‘posiadaj mniej’. Przedmioty, które do nas należą zabierają naszą energię, jesteśmy w pewien sposób odpowiedzialni za nadmiar rzeczy, które mamy, musimy się nimi zająć. Już dobre kilka tygodni temu zaczęłam proces pozbywania się tego co zajmowało niepotrzebnie moją życiową przestrzeń w sensie fizycznym i psychicznym.  Cześć ubrań oddałam na cele dobroczynne, część rzeczy wyrzuciłam. Przyznam, że w wielu przypadkach nie pamiętałam o tym, że owe rzeczy posiadam. Teraz czuję się lżej. Jestem bardziej zadowolona z siebie. Zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze wiele pracy przede mną ale wiem już czego chcę i mam narzędzia, które pomogą mi to osiągnąć.  Dążę do pewnego rodzaju życiowej harmonii i ładu.  Życie nie polega na posiadaniu, ale na byciu, życiu, ciągłym przeżywaniu, kolekcjonowaniu wspomnień i emocji. Na zdjęciach prezentuję kilka ulubionych nowości, które towarzyszyć mi będą w najbliższych jesiennych miesiącach. Dziś chciałabym się z Wami podzielić moimi wskazówkami dotyczącymi organizacji i tworzenia zawartości garderoby. 

1. Zorganizuj przestrzeń. Otwórz szafę, spójrz na wszystkie rzeczy, które są na wieszakach i zadaj sobie jedno fundamentalne pytanie: czy będą w tej chwili na zakupach kupiłabyś/kupił daną rzecz? Odpowiedź brzmi nie?  Rzecz wyskakuje z szafy i ląduje na dnie kartonu. Jeżeli masz jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, można posłużyć się pytaniem pomocniczym: kiedy ostatni raz miałaś/miałeś daną rzecz na sobie?  Jeżeli przez ostatnie pół roku nie było w Tobie sił by założyć to na siebie, polecam umieścić to na dnie kartonu. Cuda się zdarzają, ale rzadko. Jeśli chodzi o garderobę nie ma tu miejsca na sentymenty i złudne nadzieję (a może to się jeszcze przyda, może to ubiorę, może jak schudnę/przytyję/urosnę/zmaleję itd.). Nie trzymamy niczego na specjalne okazję, to wymówka. Traktujmy każdy dzień naszego życia jak specjalną okazję. Nośmy ulubione rzeczy i cieszmy się życiem.

2. Niechciane ubrania. Kiedy już zdecydujesz co zostaje w Twojej szafie a co robi tzw. wypad musisz zrobić coś z niechcianymi rzeczami. Możliwości jest sporo: internetowe wyprzedaże (Szafa, Allegro, Vinted), cele dobroczynne, przyjaciele, rodzina, rodzeństwo. Jeżeli nie masz czasu się w to bawić lub zwyczajnie Ci nie zależy, zapakuj czyste rzeczy do kartonu i postaw obok śmietnika, wszystko znajdzie nowego właściciela. Ja osobiście zawsze zaczynam od pomocy siostry czy mamy, biorą co im się podoba. Ostatnio, sporą cześć rzeczy,  których nie używałam oddałam do domu samotnej matki. 

3. Porządek w szafie. Nie przepadam za przechowywaniem ubrań w szafie według kolorów. Przerabiałam to i najzwyczajniej nie widziałam wtedy co posiadam, wszystko zlewało się ze sobą.  Sami musicie zdecydować co bardziej Wam odpowiada. Ja wolę układać ubrania rodzajami: swetry ze swetrami, bluzki z bluzkami, sukienki z sukienkami itd. Osobno trzymam akcesoria, torebki i buty. Marzy mi się garderoba typy ‘walk-in’,  niewielkie pomieszczenie w którym mogłabym trzymać wszystkie moje skarby. Na to będę musiała jeszcze trochę poczekać.  Podsumowując, szafa powinna być dobrze zorganizowana, a jej układ przemyślany. Dzięki temu wiemy co mamy i możemy to wykorzystać. Kategorie tworzymy według uznania: przejrzyście, czysto i świeżo. Bieliznę czy biżuterię lubię przechowywać w małych przeznaczonych do tego pojemnikach z Ikea. Ponad wszystko wierzę w porządek. 

4. Ubrania bazowe. Bardzo ważną inwestycją są ubrania bazowe. Dzięki dobrym podstawą nasza szafa jest funkcjonalna i daje wiele możliwości. Na każdą okazję. Nie wyobrażam sobie mojego ubioru bez prostych bluzek, topów czy swetrów. Wiem, że proste rzeczy są najlepsze i zawsze się sprawdzają.  Z tego powodu każdego sezonu dbam o to by zaopatrzyć się w niezbędne elementy odzieży bazowej. Zwracam uwagę na jakość i skład materiału. Czerń, biel i szarości są na porządku dziennym ponieważ pasują do wszystkich ubrań jakie posiadam. 

5. Detale. Tak, diabeł tkwi w szczegółach.  Z tego powodu te niezbędne bazowe ubrania uzupełniamy fajnymi dodatkami i bardziej wyrazistymi elementami garderoby.  Lepiej mieć dwie pary porządnych jeansów, niż 5 par takich, które rozwlekają się po 15 minutach noszenia. Lepiej mieć  jedną piękną skórzaną torebkę, która pasuje do wszystkiego. Jedną skórzaną ramoneskę, jedną złotą bransoletkę niż cały plastik tego świata. Uważam, że moda użytkowa sprowadza się do jakości, nie ilości. Pozwala nam to zaoszczędzić czas, pieniądze i nerwy. Koniec zbędnego zastanawiania się co na siebie włożyć, gdy wszystko do siebie pasuję i jest dobrze wykonane problem znika. Stawiamy na klasykę i jakość!

6. Kolory. Myślę, że ten punkt jest bardziej kwestią osobowości. Każdy jest inny i lubi co innego. Gust kolorystyczny może też zależeć od charakteru. Osobiście nie przepadam za noszeniem na sobie zbyt wielu kolorów. Nie mam problemu z ubraniem różowej sukienki w słoneczny letni dzień, ale zdarza się to u mnie niezwykle rzadko.  Najlepiej czuję się w stonowanych barwach, odpowiadają mojemu usposobieniu. Jeżeli czujesz, że dziki róż na marynarce, soczysta zieleń na spodniach i żółty szalik w jednej stylizacji to właśnie Ty, to tak się ubieraj. W modzie chodzi o to by samemu dobrze się czuć i wyrażać siebie. Eksperymentujemy aż trafiamy na ‘to coś’. 

7. Pieniądze. Nie trzeba być milionerem aby się dobrze ubrać. Wiele ludzi myli dobry gust i wyczucie stylu z bogactwem. Nie potrzeba tysięcy złotych aby zmienić swoją garderobę. Należy robić to krok po kroku, świadomie i konsekwentnie. Kupuj mniej, lecz wybieraj lepiej. Torebka od Celine czy złoty MK nie sprawi, że będziesz wyglądać dobrze i modnie. Czasami wszystko czego nam potrzeba to para dobrze skrojonych jeansów i zwykły biały top. Świetne ciuchy można znaleźć w second-handach. Chodzi o to aby dobrze się czuć, nikogo na siłę nie naśladować, wyglądać czysto i schludnie. 

8. Szafa pod kontrolą. Punkt 8 będzie poświęcony zasadom jakich warto przestrzegać  kompletując garderobę przez okrągły rok. Są pewne zasady, które mogą się przydać. Z zasadami jest łatwiej. Jest to punkt dość obszerny więc napiszę o tym w osobnym wpisie.
 



13 comments:

  1. Uważam, że temat z reguły wydaje się banalny, a jednak ten post wniósł dużo do mojego 'światopoglądu' (brakło mi słowa,haha). Świetnie, że podjęłaś się napisania tej notki!

    polinska.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Daria, ile w tym prawdy, wiem o tym doskonale, ponieważ w ciągu dwóch lat przeprowadzałam się trzy razy. Ale najważniejszej przeprowadzki, do naszego miejsca sobie nie wyobrażam, bo do tego całego dobytku życia dochodzi jeszcze dorobek Polci...Przeraża mnie to, a z drugiej strony czekam na to, bo wiem, że choć to mało przyjemne, oznaczać to będzie, że to JUŻ :) I my kobiety chyba musimy walczyć z naszą naturą, lubimy mieć wybór i mimo, że co miesiąc powtarzam sobie, że nic już nie potrzebuje, zawsze znajdzie się coś jeszcze, ostatnia rzecz., zwłaszcza, gdy patrzę na te Twoje śliczne sweterki ;p Straszne to! No i dzisiejszy świat, przepełniony konsumpcjonizmem sprzyja takiemu podejściu, o którym pisałaś, jestem tym, co mam. A smutne to bardzo. Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  3. Love the rings and nail polish colors. :)


    xo - Sheila
    www.sheislovelyblog.com

    ReplyDelete
  4. Uwielbiam Twoje wpisy, pełne inspiracji i motywacji, estetykę i kolory!
    Świetny wpis!

    Buziaki kochana!!

    ReplyDelete
  5. Ale przytulnie :)

    Trochę mnie naprostowałaś. W mojej szafie nadal wiszą ubrania których bym dziś nie kupiła...a poza tym mam ubrania ułożone kolorami i to prawda... stoję przed pełną szafą i nie mogę nic znaleźć bo wszystko jest albo czarną albo szarą plamą :) dziś robię porządek!!! :)

    ReplyDelete
  6. Dobre sposoby na to, aby zorganizować sobie swoją szafę, a także swoje życie pod tym względem. Proste, a dużo daje!: )

    ReplyDelete
  7. U mnie wszystkie rzeczy są bazowe hihihi :)
    ładne zdjęcia :)
    Buziaki :*
    Alice ♥

    ReplyDelete
  8. ja właśnie jestem częściowo po, częściowo w trakcie robienia jesiennych porządków i ogarniania swojej szafy na jesień.
    to wbrew pozorom, nie dość, że świetnie oczyszcza wewnętrznie to jeszcze komuś może przydać się to, w czym ja już zapewne chodzić nie będę.
    poza tym, to daje ulgę, już nie mam takiego wrażenia jakbym była pośrodku chaosu.

    pozdrawiam! ;*
    jesuswannatouchme.
    <3

    ReplyDelete
  9. Tak bardzo chciałabym móc w końcu zorganizować sobie szafę, ale wynajęcie mieszkania w Niemczech to już gorsza sprawa. Póki co w moim 11-metrowym pokoju muszę zmieścić się ja, mój chłopak, pies i ogrom nieuporządkowanych ciuchów :)

    ReplyDelete
  10. piękne zdjęcia i świetne porady :)

    ReplyDelete
  11. Kochana, mamy podobnie, a nawet tak samo! Wszystko świadomie sprowadzam do totalnego minimalizmu i czuję się z tym świetnie. Możemy przybić sobie piątkę :)

    ReplyDelete
  12. śliczne zdjęcia, aż chce się tu wrócić.
    Dla mnie chyba najtrudniejszą rzeczą w porządkach w szafie jest wyrzucanie ubrań, w których raczej już nie będe chodzić. Mam jednak sentyment.
    http://angelikatyszer.pl/

    ReplyDelete

Dziękuję za wszystkie komentarze!

Thank you for all of your lovely comments!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Back To Top